Z płatną panienką >> piątek, 7 maja 2010 13:54:22
Jak dotąd wogóle nie uczęszczałem na prostytutki czy nie zamawiałem takich ofert, ale raz się skusiłem.
Nietypowa sprawa ponieważ złożyło się na to kilka rzeczy, problemy w robocie, na dokładkę jakich chuj przerysował mi auto, by było zabawniej to za wycieraczką tkwiła ulotka kobiet do wynajęcia jaką właściwie machinalnie wyjebałem. W każdym razie gdy już nerwy mi opadły, a kolega z którym spożyłem w domu 2 browce poszedł do siebie, wpadłem na pomysł żeby się zrelaksować. Ulotki nie miałem niemniej jednak sama koncepcja odpowiadała mi do tego zdarzenia i mojego stanu emocjonalnego. Poszukałem na necie anonsów, wchodzę na pierwsze od góry a tam ceny te laski mają niezły. 300zl za 30 minut, 150 za 15 minut. Co to kurwa ma być? 150zl za obciągnięcie? No bez jaj. 9 plus vat za dostęp do informacji kontaktowych? No bez jaj...
No ale w sumie przeklikałem niemało wyników i wyszukałem wreszcie portal gdzie też i spoko dziewczyny zamieszczają ogłoszenia, a szukające sponsorów mają przyzwoite ceny. I w sumie dobrze na tym wyszedłem. Zadzwoniłem do młodej dziewczyny. Troszkę niezręcznie mi było gadać o tych usługach przez telefon niemniej jednak dowiedziałem się ze 50 za lodzika, stówa za 30min z seksem. Mowie ze spoko i zanotowałem adres. Prysznic i jadę taxówką, wtedy miałem to gdzieś.
Lokal był w kamienicy a dziewczyna otworzyła mi drzwi w seksownej bluzce i obcisłych szortach. Jeszcze taka wstępna wymiana zdań o 'usłudze' i zaprowadziła mnie do salonu. Nie wdając się w dłuższe wstępy zaczęła od zejścia do parteru. Znała się na fachu i robiła go świetnie, niemniej jednak znam także normalne dziewczyny robiące go dużo lepiej. I w tym momencie dochodzimy do ogromnej różnicy odróżniającą sex za pieniądze od z napaloną kobieta. Kazałem jej się odwrócić i od razu wszedłem w jej cudowne pośladeczki. Wyobrażacie sobie taką sytuację ze świeżo poznaną koleżanką na imprezie czy wyrwaną w barze? Przeorałem jej dupcie łącznie w 7 pozycjach delektując się tylko swoimi doznaniami. Bez hamowania się aby nie dojść przed zadowoleniem kobiety, tylko gdy już chciałem trysnąć, odwróciła się i spuściłem jej się na twarz. No zupełnie inny wymiar seksu, przyzwoite rozładowanie się po stresującym dniu ;) A jakby ktoś chciał adres to wstawiam w linkach, jak macie chęci to wiecie co robić ;)

komentarze [0]

Moze nastepnym razem >> czwartek, 31 grudnia 2009 14:13:00

Nie myslcie ze porzucilem blog, ale narazie od 2 miechow funkcjonuje bez kobiety.
komentarze [0]

Lodzik na ulicy >> sobota, 31 października 2009 22:56:05
Razem z ziomalka wybralismy sie na maly spacerek po starowce. Na poczatku miesiaca wiec bylo już zimniej, jednak lodziarnie jeszcze nie zwinely interesu. Idąc obok lodziarni kolezanka spytala sie "lodzika?" i dwuznacznie mrugnela. "Chetnie" odpowiedzialem tak samo mrugajac. Znamy sie juz pare lat wiec myslalem ze wyglupia sie, jakze sie mylilem. Jedzac lody spacerowalismy prosto deptakiem, nawet nie zauwazylem kiedy zrobilo sie juz ciemno. "I jak z tym lodzikiem" zapytalem wesolo, "Mowisz, masz" odrzucila na pewniaka a ja rozesmialem sie. "Sadzisz ze zartuje?" Zatrzymala sie obok jakiejs ciemnej bramy, znow sie rozesmiala jednak tak inaczej. W chwile pozniej stalismy w bramie w najciemniejszym jej kacie a Kaska juz kucnela przedemna. Dobrze wiedziala co robi i jak to robi. Pierwsze zaskoczenie zmienilo sie w przyjemnosc. W zyciu zadna kobieta mi nigdy nie zrobila tak impulsywnego, zajebistego obciagniecia. Wyszlismy z bramy jakby nic sie niezwyklego nie stalo, najnormalniej na swiecie. Nadal gadajac normalnie i bez zadnych ceregieli pozegnalismy sie na przestanku gdy odjechala podmiejskim.
komentarze [1]

Niezły lodzik w kiblu >> poniedziałek, 28 września 2009 15:49:36
W poprzedni weekend pojechaliśmy z kumplami na dyskodawke jednak planowalismy tego dnia mocno napić, więc wybraliśmy się podmiejskim. W docelowym miejscu oczywiście masa dresow, co nas wcale nie zaskoczyło, natomiast całkowicie spodobało nam się, iż było tam wiele nastolatek. DJ puszczał spoko muzę, kolesie na scenie mieli z widowna świetny kontakt, i już po browarkujednym piwie udało nam się przyjemnie złapać klimat. Na parkiecie, dookoła mnie, ruszało się trochę niezłych dupek, jedna z nich od razu zwróciła moją uwage. Blondynka przeciętnego wzrostu, o bardzo niewinnym wyrazie twarzy, ubrana w podkoszulku swojej uczelni. Niby bezpośrednio z zajęć a jednocześnie strasznie podniecająco i jej cycuszki że aż pocałować. Ukradkiem zerkałem jak tańczyła, jej ciało nieźle poruszało się w rytm bitów. Stałem patrząc się w jej falujący, prześliczny D albo i DD biust zobaczyłem, że ona na mnie patrzy. Głupio mi się zrobiło, jednak jej najwyraźniej to się spodobało, zaraz potem była już obok mnie. W tańcu lekko ocieraliśmy się o swoje ciała, niby przez przypadek, jednak każde z nas dobrze wiedziało, że robilismy to celowo. Po kolejnym utworze udała się w stronę wc, a ja wiedziałem, że powinienem być przy niej. Ciekawy byłem czy czeka mnie dzisiaj przyjemność jakiej nie miałem nic przeciwko. Weszlismy razem do kabiny, a ona szybko, od razu wyjęła mojego kutasa, który w jednej chwili naprężył się pod jej dotykiem. Widać było że wiedziała, jak obchodzić się z wycelowanym w jej usta fiutkiem. Nr tel jednak dać wogóle nie chciala, mimo że przegadaliśmy potem razem z 3 godzinki.
komentarze [1]

Podglądacz >> sobota, 1 sierpnia 2009 13:18:53
Niedawno pojechałem z kumpelą na urlop do zakopca, i zamieszkaliśmy w wynajmowanym u bardzo miłych właścicieli, przestronnego pokoju w którym mieliśmy do dyspozycji własną łazienkę. Okazało się że to był genialny plan, żeby wziąć lokum z prysznicem, bo tylko po dotarciu na miejsce moja dziewczyna udała się wykąpać. Ja usiadłem w fotelu i włączyłem telewizję, gdy ujżałem jej rozbierające się ciałeczko rozmyte przez szybę drzwiowej do łazienki. Przeszło mi przez głowę, że jest ze mnie podglądacz, jednak wzruszyłem ramionami, więc podszedłem pod drzwi u dołu których były okrągłe wywietrzniki. Położyłem się na ziemi, gdzie najpierw zobaczyłem jej stopy, a podsuwając się bliżej do otworów mogłem zobaczyć już kolana i uda. Mimo iż oglądałem ją już raz nago, to podglądanie jej jak jakiś podglądacz bardzo mnie podnieciło. Po kilku sekundach rozebrana oddaliła się i weszła do kabiny, gdzie mogłem ją podziwiać już w pełnej okazałości. Nie mogłem się powstrzymać, więc wyjąłem przyjaciela z rozporka i rozpocząłem się nim bawić patrząc, pianie spływającej po jej świetnym ciele, jak je mydli i polewa je wodą. Nie musiałem długo machać ręką, by poczuć, że zaraz się spuszczę, podbiegłem więc po chusteczki, do których się zlałem i zacząłem dalej oglądać telewizję , jak gdyby nic sie nie stało :D
komentarze [0]

Otworzyła drzwi gdy druga robiła mi loda >> piątek, 29 maja 2009 18:36:37
Nie zamierzam przemilczeć faktu, iż jest z mojej osoby lekki pijaczek. W poprzednim tygodniu byłem na czterech imprezach na stancjach. Sporo się w czasie nich działo, na przykład na drugiej z nich już o 20 godzinie przyjechała policja, gdyż ziomek się tak upił, że wyrzucił dwa czajniki za okno... Natomiast na poprzedniej imprezie, na której byłem, na początku nie zintegrowałem się za bardzo, aż do momentu, kiedy zjawily się dziewczyny, jakie wpadły mi w oko kiedyś na starej imrezie. Kilka razy fantazjowałem myśląc, jak bym się z nimi zabawił, gdyby wtedy zatrzymał się czas. Jak tylko je ujżałem, te fantazje od razu zjawiły się z powrotem, zatem zapragnąłem zrobić coś, aby pozwolić im stać się prawdziwymi a nie fantazjami. Chciałem wypić jeszcze pare piw na odwagę, jednak już przy drugim łyku przysiadła obok mnie jedna z tych laseczek, chyba ta najładniejsza, i z usmieszkiem spytała się – to taki z Ciebie żulik? Odstąpiłem jej więc moje piwko, a następne wypiliśmy już razem, na kolejnym usiadła mi już na kolanach, a ja lekko masowałem jej pupcię. W końcu zabawa się rozkręciła i jakiś koleś wyłączył światło, udalismy się do wolnego pokoiku, gdzie rozpoczeliśmy grę wstępną. Zsunałem jej stanik i lekko przygryzałem sutki słuchając jej mruczeń. Miałem już solidne wybrzuszenie w spodniach i dlatego zaraz potem się zamieniliśmy. Powiedziała że chce mi obciągnąć i klęknęła szybko biorąc mnie do buzi. Rany, byłem bez seksu od kilkunastu dni a na dodatek tak się podnieciłem że już po 3 min pragnąłem dojść jej w ustach. Wysunęła jezyk i pieściła mnie palcami czekająć aż dojdę a jak znalazłem się juz tóż tóż, w tym momencie do pokoju weszła jego właścicielka. Wtedy rozpocząłem strzelać i cały wytrysk przeżyłem spoglądając w jej roześmiane oczy. Po wszystkim pozostawiła nas w spokoju a sam zająlem się nową koleżanką jednak najlepsze do opisywania bylo wlasnie to zdażenie.
komentarze [1]

Seks na stancji. >> poniedziałek, 13 kwietnia 2009 23:00:17
Tomek opowiadał mi, iż po imprze w akademiku przeżył sex na stancji. Właściwie nie było by w tym nic niezwykłego, tylko, że w tym samym pokoiku uprawiały seks dwie pary, tyle że na osobnych wyrkach. Z jego przechwłek wychodziło, że sex na stancji to bardzo ciekawe przeżycie zwłaszcza, jak bał się, że najdą go właściciele pokoju, na szczęście do tego nie doszło. Ziomek zapoznał laske z drugiej uczelni podczas imprezy w akademiku, troszkę się napili, a panna bezpośrednio powiedziała mu, aby zerżnął ją jak należy. W sumie tępy nie jest i umie wyzyskiwać nadarzające się okazje, niestety nie umieli mieć pokoju, w jakim stałoby wyrko, żeby sprostać pragnieniu. Jego panna zaprowadziła go więc do siebie na stancję, już na klatce schodowej razem byli pół nadzy. Znajomy chciał namówić ją, żeby razem wskoczyli do wanny, jednak powiedziała nie, bo po niedawnym zastaniu jej przez właścicielkę z koleżanką pod prysznicem, dziwnie się na nią patrzą. Chciała więc nie kusić potrzeby szukania drugiego pokoju do zamieszkania, bo tutaj było jej dobrze i tanio. W drugim wyrku byla jednak jej współlokatorka z innym kolesiem, jednak razem byli nieźle narabani i zainteresowani sobą, iż niewiele sobie robili z ich przyjścia. Koles w kółko mi powtarza, jak bardzo obie dziewczyny stękały gdy szczytowały, że mam już dość słuchania trzeci raz dziennie.
komentarze [2]

niedoszły SEX w pociągu >> piątek, 23 stycznia 2009 14:13:28
Przemieszczałem się z Katowic na północ kraju, bo znalazłem tam atrakcyjną cenowo możliwość zakupienia bardzo dobrego Mercedesa. Ponieważ nad morze jest duży kawał drogi, postanowiłem wybrać się tam pociągiem, a że trwa to około 12 godzin, to na czas podróży wybrałem noc. Tak więc jechałem tak sobie, a tu po 3 h drogi samemu w przedziale nareszcie ktoś wszedł, była to ładna i młoda studentka prawa, która aktualnie wracała nad morze do domu rodzinnego. Fajnie nam się gawędziło, zatem przenislem się bliżej dziewczyny, aby było dużo bardziej przytulnie. Po kilku godzinach dziewczyna zasnęła i troszkę przesuneła się na moje ramię. Dekolt jej się trochę odkrył i to na nim zatrzymał się moje spojżenie. Poczekałem do czasu aż zaśnie mocniej i specjalnie dodatkowo go uchyliłem, aby jej nie zbudzić. Wyobrażałem sobie, jak to by było uprawiać seks w pociągu z zupełnie obcą osobą. Chciałem odsłonić jeszcze jej bluzkę, ale gdy to zrobiłem, ona się zbudziła i chwyciła mnie za dłoń. Zastanawiałem się, co wymyslić, ale dzięki bogu przyjemnie uśmiechnęła się i przesniosła moją rekę na swoją pierś i pewnie ścisnęła. Już myślałem, że może będę miał okazje zobaczyć jak smakuje seks w pociągu, ale skończyło się jedynie na zabawie piersiami i soczystym wylizaniu jej muszelki, gdyż niestety musiała wysiadać.
komentarze [2]




Szablon wykonany przez Gollumka. Nie kopiować!

------------------------>

Księga gości

Sprawy organizacyjne.


Dodaj do ulubionych
O mnie czyli o takiktosjeden
Aktualnie jestem {akcja}.
Jesteś tu gościem.

Sznurki
Ciekawostki
erotyczne opowiadania
sex anonse



Archiwum
2009
styczeń (1)
kwiecień (1)
maj (1)
sierpien (1)
wrzesień (1)
październik (1)
grudzień (1)

2010
maj (1)



Kluby